• Wpisów:549
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:127 dni temu
  • Licznik odwiedzin:26 728 / 2082 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie wiem, w którym momencie blog przestał być "studnią mąrości", a stał się prywatnym pamiętnikiem. Przestało mi się chcieć, przez falę zalewających nas mądrości z każdej strony. Każdy ma swój własny przepis na szczęście.

Ja znalazłem swój. Bycie sobą. Po prostu.
Zacząłem być konsekwentny dla swoich poczynań.

Mówię głośno o tym, co czuję.
Mówię głośno o tym, co myślę.
Mówię głośno o tym, co uważam.
Nie tłumię emocji.
Jeśli czegoś chcę- ruszam po to.
Przestałem czekać, na ten "lepszy dzień/moment/chwilę"
Nie biegam już za ludźmi, którzy nie mają dla mnie czasu. Postawiłem na jakość w życiu, nie chcę chłamu. Chcę pić dobrą kawę, słuchać muzyki tak jak lubię, robić, to co lubię, z tymi, których kocham.

Nabrałem pewności siebie.

Nie jest idealnie, wiele rzeczy chciałbym zmienić.
Kwestia czasu. Idzie wiosna, ludzie.
Uśmiechnijmy się, weźmy głęboki oddech i.. zawalczmy o to,co nasze.

ps. zakochałem się. I nie piszę tego w euforii.
 

 
Chcę czystej karty.

To tak nie działa, prawda..?
 

 
Nie ma pytań bez odpowiedzi. Jeśli nie potrafisz jej uzyskać, sformułuj pytanie konkretnie i zastanów się, o co chcesz zapytać.

Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu.

To normalne, że mamy lepsze i gorsze dni. Tak to już wygląda. Mamy emocje. Czujemy, przeżywamy, doświadczamy, próbujemy, walczymy. Życie.

W mojej głowie wciąż trwa dogłębna analiza "Wszystkiego i niczego"


Dobrze mi wchodzi dżes..dobrze mi wchodzi dżes..
Muzyka&Kawa
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Cześć wszystkim. Chcę się z czymś wami podzielić.
Nudzi mnie to. Tak, to wszystko, co się dzieje dookoła. Wszystko jest robione na pół gwizdka, nieszczerze. Marna egzystencja i stawianie sobie prostych "celów", takich wiecie, żeby mieć za czym "podążać" ...

Chcę w końcu zacząć czuć. Zacząć żyć. Relacji chcę, tych prawdziwych. Szczerych, od początku do końca. Uśmiechów,spontanów. Rzeczy robić, do cholery, sobą być.
Nie chcę już stać w miejscu. Chcę się rozwijać, robić to, co lubię, mówić to, co czuję i ..po prostu być szczęśliwym.


Bardzo muzycznie, dynamicznie, niespodziewanie.. wszystko się wydarza. Może dlatego, że nie mam nastawień? Oczekiwań, wizualizacji? :>


Cześć.


Słuchając wciąż tego pana, mogę śmiało stwierdzić.. że cały czas do czegoś dorastamy i.. rozwijamy się. Całe życie.

Róbmy to,co na prawdę kochamy.
 

 
Czajnikiem. Będę gotować wodę i dzięki mnie będzie można robić kawę.

Tak było.

Lubię to pytanie. Lubię je zadawać.

A dziś, na jakim etapie tworzenia siebie jestem?

Żyję, jestem, oddycham. Robię, to co do mnie należy. Nie użalam się nad sobą, przeszło mi. Pracuję- regularnie. W wolnych chwilach oddaję się przyjemnością. Idę przed siebie,nie nastawiając się, gdzieś to znikło po drodze. Życie pokazało mi, że nie zawsze jest tak, jak to planujemy. Gram tym, co mam i co się wydarzy. Wiecznie zaszczepiony optymizm. Zawsze wstaję. Zawsze wracam. Co mnie nie zabije,to mnie sponiewiera.. i wzmocni. Wrócę tylko silniejszy.

"Tak właśnie mija nam czas"
 

 


"Jestem cały związany
Związany na supeł
I nie mogę po prostu zadecydować
Czym jest to, co posiadam
Uniknąłem dotyku?
Pogubiłem się?
Nie zapomniałem
Nie, nie w jeden dzień

Teraz możesz uwierzyć
Jestem szczęśliwym człowiekiem
Trzymam się z dala od pospolitego klanu
Jaką łodzią płyniemy?
Mieliśmy tydzień lub dwa
Ale wiem, że to brzmi jak ja i ty."
 

 
..i przestać przejmować się rzeczami NIE I STO T NY MI. Kropka.


Życie jest wspaniałe, a my ludzie boimy się na nie otworzyć.
Żyjemy w czasach, kiedy to wszystko dookoła narzuca nam to, kim mamy być i co potrzebujemy do szczęścia.

Wpojone schematy.

Wszystko co potrzebujesz do szczęścia, masz w sobie!
Jeśli nigdy nie docenisz tego co masz i nie nauczysz się z tego korzystać, nigdy nikt i nic Ci tego nie da.

Cholera, wróciłem, jestem! Widzę znów szerzej. Dostrzegam piękną jesień, świat, który nas otacza. Ten cudowny zapach zwiędniętych liści, który na przestrzeni dni będzie się zmieniał pod wpływem temperatury.

Czemu nam, ludziom łatwiej jest dostrzegać negatywy, niż rzeczy pozytywne? Każdy medal ma dwie strony, do cholery!

"Każdy ma swój własny punkt widzenia, lecz nie każdy coś widzi."

Przestałem uzależniać swoje szczęście od ludzi. To nie miało totalnie sensu. Robiłem krzywdę sobie i im. Było to wypełnione sztucznością.

Trzeba być w życiu lekkim egoistą. I nie ma w tym nic złego, jeśli czujemy się z tym dobrze i nie robimy nikomu krzywdy. Mamy swoje zdanie, po prostu.

Czasy, w których rzeczy oczywiste,stały się już nie takie proste i jasne, jak kiedyś.


Wydarza się mnóstwo dobrego, życzenia zostały wysłane w przestrzeń.

Nie mając oczekiwań, nie możemy się rozczarować- NIE
Nie mając oczekiwań, nie budujemy złudnego świata,o który próbujemy walczyć i do niego dążyć, myśląc- "Tak,tego potrzebuje do szczęścia"

Świadome decyzje i uśmiech na twarzy, głowa do góry, bystre spojrzenie, pewny krok,zdrowy dystans. Proste plecy.

Realizujmy się, róbmy to,co na prawdę lubimy, co daje nam ogromne szczęście. Czerpmy z tego pełnymi garściami. Korzystajmy z życia. Budujmy te dobre chwile. Uśmiechnijmy się. Usuńmy stres,złość,agresje,nienawiść. Rozpuśćmy złe emocje. Szkoda czasu i nerwów.


Kocham to miasto.
Pozdrowienia z baaardzo już południowej Polski.

Pierwsza nota od lat,w starym stylu. Pamięta ktoś jeszcze moje wypociny? Ktoś tu jeszcze zagląda?


Ciekawostka jest taka, że pierwszą piosenką, jaka na nim się pojawiła, była tego oto zespołu. Nie miałem jeszcze wtedy o nich pojęcia. Wtedy miałem 17 lat..dziś bliżej już do 23,niż 22.. chyba dorastam.
 

 
Centralne ogrzewanie tak splata mi się z przemijaniem.
 

 
Niebo bez gwiazd. Świerszcze krzyczą. Gruszki cicho spadają z drzew. Co jakiś czas poblyskuje na niebie. Idzie burza.
Sierpień odchodzi, wrzesień jest już za ścianą powiek.. po ich otwarciu wkroczymy w jego melancholię..

A wrzesień jest tylko młodszym bratem listopada.

Żyję. Jestem gotowy.
 

 
Kurwa mać. Mam 22 lata, jestem wysokim, przystojnym facetem, który o siebie dba. Tyle możliwości w życiu, rzeczy do zrobienia, chwil do przeżycia.
Wypaliłem się.
Totalnie, zgasłem. Przestałem wymagać od siebie. Już dawno temu.
Nie chcę mi się. Leżę na glebie, przygnieciony tym wszystkim, co krążyło nade mną od lat. Jebło.

Nie mam pasji, rozleniwiłem się totalnie. Wyjazd zaa granicę poperdolił mi w głowie doszczędnie. Wszystko było spoko do czasu,aż pracowałem regularnie. Czerwiec. Zeszłego roku. 23 dokładnie.

Przeżyłem miesiąc bez pracy i zobaczyłem,że to tak się da.. i wróciłem do niej ponownie.. na 5 tygodni. Potem siedzenie do końca roku i w sumie nie robienie nic..nadrabianie zaległych spraw, znajomości..żyłem! Niby.

Minął rok, wciąż czegoś mi brakowało, ale nie zwracałem na to uwagi. Pieniądze były i są, tego mi nie brakuje, mogę godnie żyć.

Wyprowadziłem się do innego miasta,by porzucić dawne życie, zacząć na nowo. Udało się! Mieszkam w pięknej kamienicy, w cudownym mieście. Zrobiłem w końcu pokój po swojemu, ogarnąłem kilka celów.. ale co z tego, jak wciąż czegoś mi brakowało.

Poznałem ją. Nareszcie. Wykrzyczaną w przestrzeń.
Idealnie nieidealna.
Pokazała mi tak wiele. Obudziła to,co było nie do obudzenia.

Ale nadal czegoś mi brakowało. Wpadłem w pęd wszystkiego,znów, jak mam to we krwi.
Zgubiłem się. Zapomniałem, co jest ważne w życiu, wygłaszane cytaty i słowa były tylko pustymi słowami, które nie niosły nic za sobą.
Straciłem kontury, zarys. Zagubiłem się w tym wszystkim.

Zacząłem dostrzegać to,co dawało mi ciągłe poczucie złego samopoczucia.
I co?

Leżę. Przygniotło mnie.
Co ja odjebałem.

Mam teraz tą świadomość rzeczy do ogarnięcia, doskonale wiem,co mam zrobić.. i brak mi sił.

To nie będzie proste, ale..
W sumie jebać to.
Zacznę w końcu żyć, czas najwyższy!
Życzcie mi powodzenia tak,jak ja od zawsze wysyłam dobre życzenia w waszą stronę.


AA, no i klasycznie!

Myslovitz- Fikcja jest modna.
  • awatar wiosna radosna: Poskładaj te puzzle i obierz kierunek. Masz rację, łatwo przyzwyczaić się do lenistwa. Jednak skoro poczułeś, że nie o to w życiu chodzi, warto tę emocję rozwinąć i ogarnąć rzeczywistość. Powodzenia :-)
  • awatar Mów mi Karma †: Hej po roku przerwy , chcę wrócić na pingera ...Zapraszam do mnie , skomentuj ! Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przemijanie. Dzień,noc,dzień noc. Kolejny dzień pracy. Kolejna poranna kawa,kolejna wieczorna herbata. Sen, ciemne,chłodne poranki,znów kawa ,praca. Obojętność. Chyba jedno z najbardziej niebezpiecznych i złych emocji,jakie mogą nas dopaść. Niewzruszoność. Prosta analiza. Niech się wydarza. Czas leci. A wraz z nim,nasze życie.

Powrót do pracy na swój sposób był dla mnie dobrą odskocznią. Czuję się dobrze. Spokojnie. Realizuję kolejne cele. Czekam..na niespodziewane,zbieram energię na wiosnę,która powoli nadchodzi.

Będzie się działo.
 

 
Cześć wszystkim.
Tak,żyję, nie zapomniałem o tym miejscu.
Dużo się ostatnim czasem dzieje.
Postanowiłem zamknąć tego bloga, niedługo zawita tu link,z nowym. Mam nowy pomysł,wiele tematów do opisania,które cały czas piszę w mojej głowie i zapisuje na wszystkim,co się da.

Święta były spokojne, martwe. Tego chyba właśnie potrzebowałem.

Tymczasem.
 

 
Od 2 dni chodzi mi to po głowie..

Przeglądam randomowo mój blog.. moje wypociny z ponad 4 lat.. i wiecie co?
Za dużo kiczu się tu wdarło. Wiele zmieniło się w moim życiu. Tak,jestem z nich dumny..to proces mojej ewolucji.. ale czas się odciąć.

Chyba zacznę od nowa. Na innym portalu.
Mam na to pomysł.

Muszę się z tym przespać.
 

 
Przemyślenia z ostatnich dni, mianowicie:

Wiele piszę o dystansie. Do siebie, ludzi, do sytuacji.. i różnych takich.
Znów powtórzę.. czy możemy złapać za duży dystans? Nie będzie interesować nas to, na co nie mamy wpływu? Na drugiego człowieka i sytuację, w jakiej się znajduję? Na Emocje i uczucia?


Docelowo,o czym chciałem napisać:
Nie ma drugich szans. Jeśli zwątpi się choć raz,p powrotów nie będzie. Nawet jak się poprawi, wyjdzie na prostą.. i tak kiedyś to zbłądzi z drogi. TRUPA SIĘ NIE REANIMUJE!

Ja wiem,że to brutalne, bardzo pesymistyczne. Można zarzucić temu wiele "ale"..
Ale dotychczas życie moje i innych mi to ukazuje.

Tyle w temacie.

 

 
Obecny. Ponownie.

Nie wiem,czy podpiąć to pod ucieczkę, poszukiwanie czy..chęć przeżycia przygody.
Wyjechałem na kilka dni..zrobiły się ponad 2 tygodnie. Zwiedziłem trochę miast,odwiedziłem znajomych,przeżyłem wiele wspaniałych chwil. I przemyślałem,odizolowałem się od rutyny.


Myślicie, że można złapać za duży dystans, który w pewnym momencie, może być dla nas niebezpieczny? Nie przejmiemy się rzeczami, które mogą mieć dla nas znaczenie?


Załączam kilka zdjęć,które udało mi się zrobić podczas wypadu. Na dniach pojawi się konkretniejszy wpis.

Klasycznie-

TYMCZASEM!
 

 
Wkradł się do miast..

Jestem wyprany z emocji. Tu nie chodzi o to,że jestem smutny,wesoły. Sam nie wiem,co czuję,jak to odbieram. Ciężko mi się sprecyzować, w jakikolwiek sposób określić.

To nie jest tak,że jestem smutny-bo nie mam powodów
To nie jest tak,że jestem mega wesoły- bo również powodów brak.

Siedzę,nie wybieram się do pracy,emigracja jest ciężka. Wymaga dużo poświęcenia.

Działam,może szukam..zwiedzam.
Odwiedziłem miasto, na wschodzie Polski, zaczynające się na "L" ,ociekające w bimber, ukraińską ropę,kopcące diesle, beznadziejne drogi.
Aktualnie rzuciło mnie do Krakowa,żeby..uciec od rutyny .. i wiecie co?

Zrobię to,co chciało zrobić wiele ludzi.

Tak. Pierdole to wszystko,jadę w Bieszczady. Może tam siebie odnajdę.


Powodzenia.
 

 
Może to brutalne,co powiem..ale.

Miłość do samochodu jest warta zachodu. Ile w niego włożysz czasu,pieniędzy,troski.. on zawsze się odwdzięczy. Nie zawiedzie. Będzie zawsze dostępny,na zawołanie. On nie pyta,on rozumie.

2 zdjęcia moich złomków,które odratowałem przed złomowaniem. 3 nie wrzucam,bo już nie istnieje.